PRZYWITAJ SIĘ:

piątek, 19 czerwca 2015

10 rzeczy, których nie lubię w Polakach



Naród wspaniały tylko ludzie kurwy - powiedział Józef Piłsudski. Czasami jednak mam wrażenie, że i ludzie kurwy i naród też.


Przygotowuję dosyć obszerny wpis o patriotyzmie. O tym jaki patriotyzm w Polsce jest, jakie ma niepisane odmiany, o wszystkich blaskach i cieniach patriotyzmu, o tym jak się zmieniał na przestrzeni lat. Dzisiaj zapraszam na wpis pokrewny, lajtowny, do kawki przed imprezką, taki który nie zaprząta za bardzo głowy, wejdzie jednym okiem, wyjdzie drugim, czy jakoś tak.

Co więc mnie denerwuje w ludziach ze wspólnego podwórka?


1. Polacy się nie uśmiechają

W zasadzie jestem dosyć ponurą osobą, ostatnio czytam książki o SS, w słuchawkach często gości Katatonia. Zgoda. Szczególnie w takie deszczowe dni jak dziś, ciężko o szczery i szeroki uśmiech na świeżym powietrzu. Ale to nie usprawiedliwia stygmatyzacji spontanicznego uśmiechu w Polsce. Uśmiech do obcej osoby na ulicy czy nawet niekoniecznie skierowany do konkretnej osoby, traktowany jest jak anomalia, błąd w kodzie. Uśmiecha się tak po prostu? Pojebana jakaś. Może się naćpała? Może. A może dostała ładnego smsa, a może własnie przypomniała sobie ostatni weekend i jakoś tak uśmiech sam spontanicznie zagościł na jej twarzy. Na złość innym. 

2. Syndrom ofiary

Kyrje Elejson, włosiennica, asceza, zabawy złe, prawie całej Europie się udało, tylko nam nie, o jacy jesteśmy beznadziejni, o jakie złe życie. 
Nie, nie, nie, przestańcie, nie mogę tego słuchać. Cieszcie się do cholery życiem, nadawajcie mu pozytywny kontekst, kierujcie się zdrowym egoizmem. Jest czas w życiu na smutek i na radość, ale to pierwsze nie może dominować.

3. Dążenie do przeciętności poprzez uleganie stereotypom... Wait, what?

Armie korpoludków, dress-code, basici w H&M, kolory na lato, stanowane odcienie na zimę. NU-DA! A zarabiać dużo to chyba nie wypada. A robić w życiu coś nieszablonowego, to szaleństwo. A bo trzeba mówić sąsiadkom dzień dobry, pójść na studia, wyjść za mąż i mieć dzieci. 
Nic nie trzeba. Wszystko MOŻNA.

4. Poddanie Kościołowi 

Kościół może w tym Państwie absolutnie wszystko. I to nie jest tak, że Bóg i wiara są złe, ale Kościół jako instytucja. Mam o tym napoczęty obszerny tekst. Tak czy owak bezrefleksyjne popieranie instytucji, która chce ingerować w każdy najintymniejszy aspekt życia wszystkich ludzi, w imię tradycji, to jest prawdziwy wrzód na du... Na duszy!

5. Bierność

Jak coś się dzieje, jak trzeba zainterweniować w jakiejś sprawie, pomóc, wybrać władzę, skrzyknąć się, zdjąć kota z konarów drzewa - nagle nikogo nie ma, nikogo nic nie obchodzi, a w ogóle to się spieszą i nie mają teraz czasu.

6. Złe przyjmowanie komplementów


- Ładnie dziś wyglądasz.
- Eee, wcale nie, mam brudne włosy, nie umalowałam się, śmierdzą mi pachy, a ta bluzka jest z wyprzedaży!

Źle, źle, źle. Jest tylko jedna dobra odpowiedź na komplement.

- Dziękuję.

7. Zawiść jako cecha narodowa

Kowalski ma więcej, to pewnie nakradł.  Nowakowa jest ładna, więc pewnie daje dupy na prawo i lewo. Wygrał zawody, bo pewnie zjada sterydy. Ma lepsze oceny, bo pewnie się pucuje nauczycielom. Jest szczupła, wpierdala sałatki, ten jej mężczyzna, to musi być zaniedbany bez schabowego.

Proszę, wyjdźcie. Tam są drzwi. 

8. Brak tolerancji

Każdy nie lubi albo czarnych albo żydów albo pedałów albo arabów albo murzydałów (murzyn + żyd + pedał) albo kolorowych włosów albo wegetarian albo tatuaży.

To oczywiste. Jak czegoś nie nie-lubię, to czuję sie nieswojo!

9. Disco-polo.

Po prostu.

10. Upijanie się

Nie ma przyjemniejszego piątkowego wieczoru niż granie w Wiedźmina 3 i popijanie czarnego, smolistego stouta. Albo wino do kolacji. Albo tańsze wino w plenerze. Zgoda.

Ale uważanie, że normą jest kupowanie 8 browarów na łebka na jedno posiedzenie, to już gruba przesada, która jednak dla wielu Polaków jest normą. Co to jest nic? Nic to jest połówka na trzech. Na pewno to słyszeliście. No cóż, żyjemy w suto zakrapianym kraju, ale to nie jest glamour.


A co Was denerwuje w Polakach?



2 komentarze :

  1. Nic to jest połówka na dwóch :)
    Albo 8 piw na łebka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy czytam taki komentarz, gdzieś na świecie panda dostaje załamania nerwowego :(

      Usuń